Naszyjnik z koralików na bazie żyłki Handmade. 120, 00 zł. Promowane. Prywatny sprzedawca. KUP TERAZ z Allegro Lokalnie. Naszyjnik. Trzy żyłki z kuleczkami. 46, 00 zł. Promowane. Na filmie zobaczycie, jak wykonać efektowny naszyjnik z siatki jubilerskiej, który jest wypełniony drobnymi koralikami. Naszyjnik jest na tyle długi, że możn Kuleczki spacer pomocy, podając atrakcyjnych wzorów do naszyjnik lub inną biżuterię koralikami. Oprócz wątku, koraliki i paciorki spacer, będziesz musiał zapięcie i dwie kulki porad. Są one potrzebne, aby zapewnić końce swój naszyjnik. Kiedy masz wszystkie potrzebne materiały, można uruchomić z instrukcjami, jak zrobić naszyjnik. Kup teraz: Naszyjnik. Trzy żyłki z kuleczkami. za 46,00 zł i odbierz w mieście Olkusz. Szybko i bezpiecznie w najlepszym miejscu dla lokalnych Allegrowiczów. Każde złożyłam. na 4 części i przecięłam jedną stronę, tak żeby została mi pętelka do założenia spinacza. Następnie bierzemy do ręki dysk kumihimo. Od razu widzimy, że aby ułatwić nam życie ma on numerki i 4. spore kropki Wkładamy naszą pętelkę do otworu w środku i zahaczamy sznureczki dokładnie tak jak. Vay Tiền Online Chuyển Khoản Ngay. Chokery, albo dusiki, czy obróżki to trend z lat 90., od kilku miesięcy królują wśród biżuterii! Najpierw hitem były chokery, które wyglądają jak tatuaż, później klasyczne obróżki, a teraz chokery z rzemyków. Nie są drogie, ale zdecydowanie przepłacamy kupując je w sieciówkach – warto więc zaoszczędzić kilka (albo kilkanaście!) złotych i zrobić taki samemu. Zobaczcie kilka propozycji chokerów i jak je zrobić samemu. Oczywiście biżuterię w rockowym stylu możemy kupić. Ale taka DIY daje większą satysfakcję i jest bardziej oryginalna! Do wykonania chokerów potrzebne będą przeróżne tasiemki, które można kupić w pasmanterii. Ja swoje kupiłam w Tigerze za kilka złotych. Ponadto należy zaopatrzyć się w zaciski i karabińczyki do biżuterii, by wszystko poszło łatwiej 🙂 Takie półfabrykaty kosztują grosze, ja swoje kupiłam na stronie (a dokładniej na ich Allegro, ale wrzucili mi do koperty ulotkę z informacją, że na stronie mają 20% taniej niż na Allegro 😂) i myślę, że to nie pierwsze zakupy na ich stronie. Miejcie pod ręką też nożyczki oraz igłę i nici. Karabińczyki Zaciski, tzw. „krokodylki” 1. Welurowy paseczek Do zrobienia tego chokera potrzebne będą: tasiemka (ok. 20 cm, ja swoją szpulę kupiłam w sklepie Tiger za 6 zł) zaciski karabińczyki nożyczki ewentualnie – zawieszka Zawijamy sobie tasiemkę w okół szyi, tak żeby wiedzieć jaka ma być jej długość. Pamiętajcie, że przedłużeniem będzie zapięcie, więc utnijcie trochę krócej – dzięki temu będzie bardziej obcisły. Ucinamy w odpowiednim miejscu, następnie mocujemy zaciski – by mocniej ścisnąć możemy użyć nożyczek, bądź młotka lub tłuczka do mięsa. Na koniec doczepiamy karabińczyki i – według uznania – zawieszkę. Gdzie kupić gotowy? 2. Koronkowy choker Tu wykonanie jest bardzo podobne do poprzedniego! Zatem, do wykonania chokera potrzebne będą: koronkowa tasiemka (ok. 20 cm, ja swoją kupiłam za 1,49 zł za metr tutaj) zaciski karabińczyki nożyczki Analogicznie do poprzedniego – przycinamy odpowiednią długość, mocujemy zaciski i karabińczyki i gotowe! Wygląda delikatnie i festiwalowo! Gdzie kupić gotowy? 3. Z ćwiekami Do wykonania tego chokera potrzebne będą: czarna tasiemka (ok. 20 cm, swoją szpulkę kupiłam za chyba 8 złotych w Tigerze – w zestawie 3 kolory) zaciski karabińczyki ćwieki piramidki (szerokości wstążki) nożyczki Podobnie jak w poprzednich – odpowiednio przycinamy i mocujemy zapięcia. Na koniec tylko wbijamy ćwieki – ja swoje wczepiałam co około 2 cm, możecie zrobić ich mniej, albo gęściej – nawet tak, by nie było widać tasiemki! I gotowe! Gdzie kupić gotowy? 4. Obróżka z kółkiem Do wykonania tego chokera potrzebujemy: Szeroki pasek materiału – około 20 cm długośc i 7 cm szerokości (ja swój wycięłam ze starych, czarnych jeansów, możecie też wziąć np. satynową tasiemkę z pasmanterii) kółko od starego breloczka igła z nitką zatrzaski (ja znalazłam w domu takie plastikowe, ale ładniej będą wyglądać plastikowe) Obcinamy pasek materiału na odpowiednią długość (pamiętajcie, że kółko będzie przedłużeniem, ale też musimy zostawić zapas, by przymocować je do materiału), następnie przecinamy go na dwie równe połowy. Z obu stron kółka zawijamy materiał i zszywamy nicią. Następnie przyszywamy lub przyczepiamy zatrzaski – guziki i mamy choker! Mój wyszedł troszkę za gruby, że za bardzo zasłania kółeczko, ale jak go poprawię będzie prezentował się fenomenalnie i oryginalnie! Gdzie kupić gotowy? 5. Tattoo choker Ten zdecydowanie jest najtrudniejszy do zrobienia! Bardzo długo musiałam się uczyć, by zrobić go perfekcyjnie, ale też odpowiednia żyłka sprawi, że będzie nam prościej to zrobić. We wszystkich poradnikach polecają, by zakupić nylonową elastyczną żyłkę jubilerską, by choker był bardziej rozciągliwy. Ale to bullshit. Sam naszyjnik po wykonaniu jest tak rozciągliwy, że najlepsza będzie po prostu klasyczna żyłka, taka jak wędkarska tylko odpowiedniego koloru. Znajdziecie takie na Allegro, albo nawet w Tigerze (niestety nie mieli czarnej 🙁 ). Do wykonania tego chokera potrzebne będą: żyłka w Twoim ulubionym kolorze! mały koralik do wykończenia chokera (niekonieczne, ale ładniej wygląda) klips biurowy (albo spinacz do prania, czy spinka fryzjerska) nożyczki ogień Przycinamy żyłkę na około 40 cm. By choker prezentował się ciekawiej, można uciąć dwa takie kawałki i zrobić podwójny – jednak na pierwszy raz, do nauki, polecam zrobić z pojedynczej żyłki – będzie znacznie prościej! Następnie składamy ten nasz kawałek żyłki na pół i zaczepiamy klipsem do stołu lub krzesła, tak by nam się nie ruszało i było wygodnie pleść. Później przekładamy żyłkę tak, jak na schemacie poniżej. To mniej więcej wygląda tak, jakbyśmy zawiązywali klasyczne pętelki – tylko raz z jednej, raz z drugiej strony. Gdy już jesteśmy u finiszu, odczepiamy od klipsa, przekładamy jeden koniec żyłki przez drugi koniec naszyjnika i łączymy z drugim końcem żyłki. Wtedy możemy nałożyć na to koralik i potem lekko podpalić – by się nie rozpadło, albo po prostu przypalić, bez koralika 🙂 Ten choker wymaga naprawdę dużo pracy, dlatego jeśli nie jesteście pewni swoich zdolności, pozwalam Wam sobie kupić w sklepie 🙂 Na Allegro albo Aliexpress można je kupić za kilka złotych, a czasem i w sieciówkach na wyprzedaży, można upolować za jakieś 10 złotych. Gdzie kupić gotowy? New Look, ok. 15 zł 6 zł Stradivarius, 29,90 zł (zestaw) 6. Wrap choker Czyli ostatnio gorący hit, który w popularnych sklepach kosztuje kupę kasy (serio! Nawet 150 złotych!), a warty jest jakieś grosze. W rzeczywistości jest to po prostu sznureczek albo rzemyczek, zawiązany w dowolny sposób na szyi. Do wykonania tego naszyjnika potrzebujemy: 1 metr rzemyka albo laminowanego sznureczka (na Allegro kosztuje koło złotówki) dwa koraliki To nie żadna filozofia! Nawet kilkuletnie dziecko potrafiłoby coś takiego zrobić! Należy jedynie założyć dowolne koraliki na końcówki sznurka i ewentualnie przypalić (moje się dobrze trzymały, więc sobie darowałam). Potem tylko wiążemy jak chcemy na szyi – można na przykład zawinąć kilka razy i zrobić kokardkę, albo zawiązać jak krawat. Na szyi prezentuje się tak: Gdzie kupić gotowy? Widzicie? Wszystko jest takie proste i kosztuje grosze! A że są wakacje – macie czas, by to wypróbować! Zachęcam też do dzielenia się swoimi dziełami – chętnie zobaczę, co Wam z tego wyszło! A jak macie pytania, nie wahajcie się ich zadać tutaj. Zapraszam też mojego Facebooka, gdzie organizuję konkurs, w którym do wygrania jest taki choker! Link do konkursu. Możecie też wziąć udział subskrybując mojego bloga oraz wysyłając na maila odpowiedź, który choker wybierasz! Powodzenia! Kilka dni temu prezentowałam na blogu najnowszy projekt DIY, czyli „owijaka pożenionego z naszyjnikiem”, a dziś – zgodnie z obietnicą – krótki tutorial, jak zrobić coś takiego samodzielnie. Jeśli jakieś szczegóły wydadzą się wam niejasne, pytajcie – nie mam doświadczenia w pisaniu takich instrukcji, więc być może rzeczy dla mnie oczywiste, dla innych wcale takie być nie muszą. I przepraszam za jakość zdjęć ilustrujących tutorial, były robione „w ferworze walki” 😉 Do wykonania owijaka pożenionego z naszyjnikiem potrzebujemy: Cienką tkaninę o wymiarach 220 x 150 cm, najlepiej coś o ciekawej fakturze i miłego w dotyku, w końcu będziecie do tego przytulać szyję, kark i głowę, no i powinno zwracać uwagę. W moim przypadku to czarna tkanina bawełniana o dość luźnym, płóciennym splocie, w którą wpleciono nieregularnie kosmki chyba wełny, nadając tym fragmentom „flanelowy” wygląd. Tkanina nie musi koniecznie mieć 1,5 m szerokości, może być węższa (np. 75 cm), jeśli nie chcecie owijaka w stylu „oversize”. Dość dużą igłę i nici dobrane kolorystycznie do tkaniny Maszynę do szycia Żyłkę jubilerską o grubości dostosowanej do wielkości koralików, jakich użyjemy do wykonania naszyjnika (w moim przypadku była to żyłka o średnicy 0,4 mm). Ozdobne koraliki (ja zużyłam niecałe 6 sznurów czarnych hematytów kul 6 mm oraz niecały 1 sznur czarnych hematytów gwiazdek 6 mm z Royal Stone) + przekładki i tzw. „kapturki”, czyli specjalne, dekoracyjne zakończenia ukrywające miejsca, w których nitka łączy się np. z tkaniną. Nożyczki Zręczne palce Tkaninę obrębiamy i podwijamy na krótszych krawędziach. W moim przypadku nie było to konieczne, ponieważ wykorzystałam fabryczne zakończenia, ale jeśli wycinacie węższy pas z większej szerokości, należy obrębić i podwinąć także dłuższe boki. Tkaninę kładziemy ładniejszą stroną podwinięcia ku górze na płaskiej powierzchni, na tyle dużej, aby można było swobodnie manewrować materiałem i składamy wzdłuż dłuższej krawędzi. Najpierw zewnętrzne krawędzie przykładamy do punktu wyznaczającego środek krótszej krawędzi tak, jak to pokazano na rysunku: Powtarzamy tę czynność jeszcze raz i powinniśmy uzyskać coś podobnego: Składamy tkaninę jeszcze raz na pół: I jeszcze raz na pół (najważniejsze jest, by obie krótsze krawędzie były dokładnie, prosto złożone, bo tam będziemy je przeszywać, nie przejmujcie się, jeśli gdzieś na długości złożenie się rozejdzie). Ostateczne powinniśmy otrzymać taką składankę, a krótsza krawędź tkaniny będzie mieć ok. 10 cm: Nawlekamy dużą igłę grubymi nićmi i przeszywamy złożoną tkaninę wzdłuż czerwonej linii. To nie musi być ładny ścieg, ma być mocny i dość gęsty. Po zeszyciu złożonych krawędzi musimy wywinąć je na zewnątrz (czyli nicujemy jakby złożoną tkaninę stroną wewnętrzną na zewnątrz tak, aby niewidoczny był ręczny ścieg – trzeba się trochę z tym pogimnastykować, aby krawędź była ładnie wywinięta i wszystko się dobrze układało. Następnie przygotowujemy sznury koralików. W moim przypadku było ich 9, najdłuższy o długości 30 cm, każdy następny o 1 cm krótszy, aby naszyjnik ładnie się układał przy drapowaniu. Bierzemy żyłkę jubilerską, najpierw nawlekamy kapturek, później wybrane korale i przekładki i kończymy kolejnym kapturkiem. Po zakończeniu pracy wyglądały tak: Teraz czynność wymagająca pewnej zręczności: umocowanie korali do owijaka. Żeby nic nie poprzekręcać ułożyłam sobie tkaninę równo na podłodze i mocowałam korale siedząc po turecku. Sznury z koralami mocujemy do krótszej, zeszytej i wywiniętej krawędzi owijaka. „Dół” owijaka stanowi dłuższa, otwarta krawędź, „górę” dłuższa krawędź w miejscu złożenia tkaniny. Przy dole mocujemy najdłuższy sznur korali, na górze najkrótszy, resztę sznurów mocujemy między nimi, w równych odstępach. By zamocować sznur korali należy ostrożnie nawlec igłę na żyłkę (uwaga na spadające koraliki) i wbić ją w środek wywiniętego szwu na krótszej krawędzi. Następnie przewlec igłę na drugą stronę i tam zdjąć ją, a na żyłce zrobić supełek mocujący. Będzie to wymagać intensywnego manewrowania tkaniną. Po przyszyciu sznurów korali do jednej krawędzi, kontynuujemy czynność analogicznie na drugiej, uważając, by nie przekręcić tkaniny. I voila! Mamy własny owijako-naszyjnik 🙂 PS: Zamieszczam dodatkowe schematy na prośbę Unhumblee:

jak zrobić naszyjnik z żyłki